Odcinek 4 Dobre CV to nie lista stanowisk. Jak pokazać, co potrafisz? Mówić o niepełnosprawności?

Opublikowano:

Obejrzyj i posłuchaj

Transkrypcja odcinka

Cześć. Słuchasz „Dostępna Praca Podcast”.

Rozmawiamy o pracy, rekrutacji, dostępności i niepełnosprawności. Bez stereotypów, skomplikowanych definicji i udawania, że na każde pytanie istnieje jedna prosta odpowiedź.

Pokazujemy różne perspektywy - kandydatów, pracowników i pracodawców. Mówimy o tym, co pomaga tworzyć bardziej dostępne miejsca pracy, ale też o codziennym życiu, relacjach, języku i doświadczeniach osób z niepełnosprawnościami.

Podcast tworzy zespół DostepnaPraca.pl.

Dobre CV to nie lista stanowisk. Jak pokazać, co naprawdę potrafisz - i czy mówić o niepełnosprawności?

Znajdujesz ofertę pracy.

Czytasz wymagania i myślisz: właściwie większość z nich spełniam.

Decydujesz się aplikować.

Otwierasz swoje CV…

i nagle pojawiają się wątpliwości.

Czy moje doświadczenie jest wystarczające?

Co wpisać, jeśli mam za sobą dłuższą przerwę w pracy?

Czy kurs albo wolontariat w ogóle się liczą?

Czy moje CV nie jest za krótkie?

Czy naprawdę mam co w nim pokazać?

A jeśli jesteś osobą z niepełnosprawnością, może pojawić się jeszcze jedno pytanie:

czy mówić o niej już w CV?

Wpisać informację o orzeczeniu?

Nie wpisywać?

Powiedzieć dopiero podczas rozmowy?

A może w ogóle nie ma potrzeby mówić o tym na etapie rekrutacji?

I właśnie o tym chcemy dzisiaj porozmawiać.

Nie tylko o tym, co wpisać do CV.

Ale też o tym, jak spojrzeć na swoje doświadczenie trochę inaczej.

Jak pokazać to, co naprawdę potrafisz.

Jak dostrzec kompetencje również tam, gdzie na pierwszy rzut oka ich nie widzimy.

I wreszcie - gdzie w tym wszystkim jest miejsce na informację o niepełnosprawności.

Kiedy patrzysz na CV i widzisz głównie to, czego w nim nie ma

To ciekawe, jak łatwo podczas szukania pracy zacząć patrzeć na siebie przez pryzmat braków.

Nie mam wystarczającego doświadczenia.

Mam przerwę w zatrudnieniu.

Nie znam jednego programu wymienionego w ogłoszeniu.

Nigdy nie pracowałam dokładnie na takim stanowisku.

Ktoś inny na pewno ma lepsze CV.

I zanim jeszcze ktokolwiek po drugiej stronie zdąży nas ocenić, czasami robimy to sami.

A gdyby zacząć inaczej?

Nie od pytania:

„Czego mi brakuje?”

Tylko:

„Co już potrafię i co z tego może być przydatne w tej pracy?”

Weźmy prosty przykład.

Chcesz aplikować do pracy administracyjnej.

Możesz pomyśleć:

„Nigdy nie pracowałam jako specjalistka do spraw administracji”.

I właściwie na tym zakończyć.

Ale możesz też zadać sobie kilka innych pytań.

Czy pracowałam z dokumentami?

Czy korzystałem z Excela?

Czy organizowałam spotkania?

Czy odpowiadałem na wiadomości?

Czy pilnowałam terminów?

Czy miałem kontakt z klientami?

Czy przygotowywałam zestawienia?

I nagle może się okazać, że nie masz konkretnej nazwy stanowiska w historii zatrudnienia, ale masz część kompetencji potrzebnych do wykonywania tej pracy.

I właśnie to powinno pokazywać dobre CV.

Nie tylko gdzie pracowaliśmy.

Ale przede wszystkim co potrafimy robić.

Doświadczenie nie zawsze oznacza etat

To jedna z rzeczy, które warto sobie przypomnieć podczas tworzenia CV.

Kompetencje zdobywamy w bardzo różnych miejscach.

Oczywiście w pracy.

Ale też podczas nauki.

Na kursach.

W wolontariacie.

Na praktykach.

Realizując własne projekty.

Angażując się w działalność organizacji.

A czasami również rozwijając swoje zainteresowania.

Wyobraź sobie, że przez rok prowadzisz media społecznościowe fundacji jako wolontariusz.

Możesz pomyśleć:

Przecież to nie była praca.

Ale zastanówmy się, co faktycznie robiłeś.

Tworzyłeś treści.

Planowałeś publikacje.

Korzystałeś z konkretnych narzędzi.

Kontaktowałeś się z ludźmi.

Być może analizowałeś statystyki.

Być może przygotowywałeś grafiki.

To są konkretne doświadczenia i konkretne umiejętności.

Podobnie, jeśli organizowałaś wydarzenie dla kilkudziesięciu osób.

Prawdopodobnie trzeba było coś zaplanować, skontaktować się z uczestnikami, pilnować terminów, reagować, kiedy coś nie szło zgodnie z planem.

To też jest doświadczenie.

Jeżeli samodzielnie uczysz się tworzenia stron internetowych i masz własne projekty - pokaż je.

Jeżeli ukończyłaś kurs i rzeczywiście wykorzystujesz zdobytą na nim wiedzę - również warto o nim powiedzieć.

Dlatego szczególnie wtedy, kiedy dopiero zaczynasz pracę albo wracasz na rynek po dłuższej przerwie, spróbuj nie pytać wyłącznie:

„Gdzie pracowałam?”

Zapytaj też:

„Gdzie nauczyłam się robić rzeczy, które mogą być potrzebne w tej pracy?”

Może się okazać, że masz więcej do wpisania do CV, niż na początku Ci się wydawało.

Mocne strony? Tak. Ale pokaż je konkretnie

Zanim zaczniesz poprawiać CV, możesz zrobić sobie proste ćwiczenie.

Zastanów się:

Co przychodzi mi naturalnie?

Z jakimi zadaniami dobrze sobie radzę?

Za co inni mnie chwalą?

Co potrafię zrobić samodzielnie?

Jakich narzędzi używam?

W czym mam już praktykę?

To pomaga zauważyć kompetencje, których czasami sami u siebie nie dostrzegamy.

Tylko później trzeba zrobić jeszcze jeden krok.

Bo samo napisanie:

„jestem komunikatywna”,

„jestem odpowiedzialny”,

„dobrze pracuję w zespole”,

niewiele jeszcze mówi osobie czytającej CV.

Spróbuj więc odpowiedzieć:

skąd wiem, że to potrafię?

Jeżeli dobrze organizujesz swoją pracę - gdzie było to potrzebne?

Może koordynowałaś harmonogram?

Może łączyłeś naukę, wolontariat i własny projekt?

Może odpowiadałaś za przygotowanie dokumentacji?

Tak samo z umiejętnościami technicznymi.

Zamiast wpisać po prostu:

„Excel”,

możesz doprecyzować:

„Excel - tabele przestawne, podstawowe formuły, przygotowywanie zestawień”.

Zamiast:

„Canva”,

możesz napisać, że przygotowywałaś w niej grafiki do mediów społecznościowych.

Nie chodzi o to, żeby CV sztucznie rozbudowywać.

Chodzi o to, żeby osoba po drugiej stronie nie musiała zgadywać, co właściwie potrafisz.

Kilka zdań na początku może powiedzieć naprawdę dużo

Warto pomyśleć też o krótkim podsumowaniu zawodowym na początku CV.

Nie musi być długie.

Wystarczą trzy, cztery zdania.

Kim jestem zawodowo?

Co już potrafię?

Jakie mam doświadczenie?

Czego teraz szukam?

I tutaj też warto uważać na zdania, które brzmią dobrze, ale niewiele mówią.

Na przykład:

„Jestem ambitną i dynamiczną osobą poszukującą nowych wyzwań zawodowych”.

Takie zdanie może napisać właściwie każdy.

Spróbujmy więc inaczej.

Na przykład:

„Mam doświadczenie w obsłudze klienta i pracy administracyjnej. Pracuję z pakietem Microsoft Office, przygotowuję dokumentację i mam doświadczenie w kontakcie telefonicznym oraz mailowym z klientami. Szukam stanowiska administracyjnego, na którym będę mogła dalej rozwijać te kompetencje.”

Od razu wiemy o tej osobie trochę więcej.

I nie trzeba przy tym udowadniać, że jest się kandydatem idealnym.

CV nie musi mówić:

„Potrafię wszystko”.

Może powiedzieć:

„To już potrafię. Takie mam doświadczenie. I w tym kierunku chcę się rozwijać.”

Jedno CV na wszystkie oferty?

Jest jeszcze jedna rzecz, która wydaje się oczywista, ale łatwo o niej zapomnieć.

Zanim wyślesz CV, wróć jeszcze raz do ogłoszenia.

Sprawdź, czego naprawdę szuka pracodawca.

A potem zobacz, czy te rzeczy są widoczne w Twoim CV.

Bo może znasz program, którego wymaga pracodawca, ale wspomniałaś o nim gdzieś na samym końcu.

Może masz doświadczenie w obsłudze klienta, a w CV opisujesz poprzednie stanowisko jednym ogólnym zdaniem.

Może pracodawca szuka osoby, która potrafi organizować spotkania, a Ty robiłeś to przez dwa lata, tylko nigdy nie pomyślałeś, żeby o tym napisać.

Nie chodzi o to, żeby za każdym razem pisać całe CV od początku.

Chodzi raczej o to, żeby najważniejsze dla danego stanowiska informacje były łatwe do znalezienia.

Żeby rekruter nie musiał się domyślać:

„Czy ta osoba ma tę kompetencję?”

Jeżeli ją masz - pokaż ją.

I teraz dochodzimy do niepełnosprawności

Załóżmy, że CV jest już gotowe.

Pokazuje Twoje doświadczenie.

Umiejętności.

Kursy.

Projekty.

Wykształcenie.

Być może wolontariat czy zainteresowania.

I zostaje jeszcze jedno pytanie:

czy wpisać informację o niepełnosprawności?

Zacznijmy od najważniejszego.

Samo posiadanie orzeczenia o niepełnosprawności nie oznacza, że informacja o nim musi znaleźć się w Twoim CV.

Nie jest to obowiązkowy element dokumentu.

Co do zasady nie masz również obowiązku ujawniania potencjalnemu pracodawcy informacji o swojej niepełnosprawności na etapie rekrutacji.

I warto powiedzieć to wyraźnie.

Bo czasami może pojawić się myśl:

„Jeżeli o tym nie napiszę, to czy coś ukrywam?”

Nie.

CV nie jest dokumentacją medyczną.

Jest dokumentem, który ma przede wszystkim pokazać Cię jako kandydata lub kandydatkę do pracy.

Skoro nie muszę, to czy warto?

I tutaj odpowiedź nie jest już taka prosta.

Bo nie ma jednej decyzji dobrej dla wszystkich.

Możesz powiedzieć o swojej niepełnosprawności już na etapie aplikowania.

Możesz zrobić to później.

Możesz przekazać tę informację wtedy, kiedy pojawi się potrzeba dostosowania.

Możesz też nie chcieć mówić o niej podczas rekrutacji.

Zamiast więc pytać:

„Co powinienem zrobić?”

możesz zadać sobie kilka innych pytań.

Czy ta informacja jest teraz potrzebna?

Czy chcę ją przekazać?

Czy potrzebuję jakiegoś dostosowania podczas rekrutacji?

Czy pracodawca komunikuje otwartość na zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami?

Czy czuję się komfortowo, przekazując tę informację właśnie teraz?

I co ważne -  nie musisz podejmować jednej decyzji na wszystkie przyszłe rekrutacje.

W jednej sytuacji możesz zdecydować się powiedzieć o niepełnosprawności od początku.

W innej -  później.

A jeśli pracodawca sam mówi: jesteśmy otwarci?

Tutaj sytuacja wygląda trochę inaczej.

Jeżeli widzisz ofertę na portalu Dostępna Praca, wiesz, że pracodawca, który ją opublikował, zrobił już pewien krok.

Powiedział:

„Jesteśmy otwarci na zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami.”

I naszym zdaniem warto ten sygnał zauważyć.

Jeżeli masz orzeczenie i czujesz się z tym komfortowo, możesz rozważyć przekazanie tej informacji już na etapie aplikowania.

Nie dlatego, że musisz.

Ale dlatego, że po drugiej stronie jest pracodawca, który świadomie otworzył swoją rekrutację również na osoby z niepełnosprawnościami.

I jeżeli to jest dla Ciebie w porządku, warto dać mu tę informację.

Nie oznacza to oczywiście opisywania diagnozy, historii leczenia czy szczegółów dotyczących zdrowia.

Wystarczy po prostu poinformować o posiadaniu orzeczenia.

I właśnie do takiej otwartości chcemy zachęcać na Dostępnej Pracy.

Skoro pracodawca zrobił krok i powiedział:

„Jesteśmy otwarci”,

możemy potraktować to jako zaproszenie do rozmowy.

Nie jako obowiązek ujawnienia niepełnosprawności.

Raczej jako sygnał:

„Tutaj mogę o tym powiedzieć.”

Bo właśnie takiej przestrzeni chcemy.

Takiej, w której informacja o niepełnosprawności nie przesłania kompetencji, ale też nie jest czymś, co kandydat czuje, że powinien ukrywać.

A jeśli potrzebuję dostosowania?

To jeszcze trochę inna sytuacja.

Możesz nie chcieć szczegółowo mówić o swojej niepełnosprawności, a jednocześnie potrzebować konkretnego rozwiązania podczas rekrutacji.

Na przykład rozmowy online.

Dostępnego architektonicznie miejsca spotkania.

Więcej czasu na wykonanie zadania.

Materiałów w dostępnej wersji.

Określonej formy komunikacji.

I tutaj warto rozdzielić dwie rzeczy:

diagnozę i potrzebę.

Nie trzeba szczegółowo opowiadać o swoim stanie zdrowia, żeby powiedzieć:

„Potrzebuję tego rozwiązania, żeby móc w pełni uczestniczyć w rekrutacji.”

I to zmienia perspektywę.

Zamiast skupiać się na pytaniu:

„Co Ci jest?”

możemy zapytać:

„Czego potrzebujesz, żeby móc uczestniczyć w tym procesie na równych zasadach?”

Bo dostępność nie polega na poznaniu czyjejś diagnozy.

Polega na zauważeniu bariery i poszukaniu rozwiązania.

A co, jeśli mam przerwę w CV?

To pytanie może być szczególnie ważne dla osób, które przez jakiś czas pozostawały poza rynkiem pracy.

Być może była to rehabilitacja.

Leczenie.

Sytuacja rodzinna.

Pogorszenie stanu zdrowia.

Albo zupełnie inny powód.

Przerwa w CV nie oznacza, że musisz opisywać swoją historię medyczną czy szczegółowo tłumaczyć się z tego okresu.

Jeżeli chcesz, możesz krótko zaznaczyć przerwę zawodową.

Ale warto też spojrzeć na to, co wydarzyło się w tym czasie albo później.

Może ukończyłaś kurs?

Nauczyłeś się nowego programu?

Rozwijałaś język?

Realizowałeś własny projekt?

A może po prostu jesteś teraz gotowy albo gotowa, żeby wrócić na rynek pracy.

Nie każdą przerwę trzeba usprawiedliwiać.

Czasami jest po prostu częścią naszej historii zawodowej.

Orzeczenie w CV a uprawnienia w pracy - to nie to samo

Jest tutaj jeszcze jedna rzecz, którą warto uporządkować.

Nie chcemy zostawić wrażenia, że informacja o orzeczeniu nigdy nie ma znaczenia.

Ma.

Tylko trzeba rozdzielić różne momenty.

Czym innym jest wysłanie CV.

Czym innym udział w rekrutacji.

A czym innym późniejsze korzystanie z uprawnień pracowniczych związanych z posiadanym orzeczeniem.

Jeżeli jako pracownik chcesz korzystać z określonych uprawnień wynikających z przepisów dotyczących zatrudniania osób z niepełnosprawnościami, pracodawca musi mieć informację pozwalającą te uprawnienia zastosować.

Ale to nie oznacza, że informacja o orzeczeniu musiała znaleźć się wcześniej w CV.

To dwa różne etapy.

Zanim klikniesz „Wyślij”

Jeżeli właśnie przygotowujesz swoje CV, zatrzymaj się na chwilę przed wysłaniem.

Przeczytaj jeszcze raz ofertę.

A później swoje CV.

I zadaj sobie kilka pytań.

Czy widać w nim to, co potrafię?

Czy pokazuję kompetencje potrzebne właśnie na tym stanowisku?

Czy zamiast samych ogólników podaję konkretne przykłady?

Czy pamiętam również o doświadczeniach zdobytych poza etatem - na kursach, w wolontariacie, projektach czy podczas nauki?

Czy najważniejsze informacje łatwo znaleźć?

Czy osoba, która pierwszy raz widzi ten dokument, szybko zrozumie, kim jestem zawodowo i co mogę wnieść do tej pracy?

I jeśli jesteś osobą z niepełnosprawnością, możesz zadać sobie jeszcze jedno pytanie:

Czy chcę na tym etapie powiedzieć o swojej niepełnosprawności?

Nie:

„Czy muszę?”

Nie:

„Co wypada?”

Tylko:

„Czy chcę i czy jest mi to teraz potrzebne?”

A jeżeli pracodawca jasno komunikuje, że jest otwarty na zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami, być może warto również pomyśleć:

„Czy to jest przestrzeń, w której chcę powiedzieć o tym otwarcie?”

CV jest tylko fragmentem naszej historii.

Nie pokaże wszystkiego.

I nie musi.

Nie musi opowiadać o każdej przerwie.

Nie musi zawierać wszystkich doświadczeń.

Nie musi też opowiadać o naszej niepełnosprawności, jeśli nie chcemy przekazywać tej informacji na tym etapie.

Powinno natomiast pomóc osobie po drugiej stronie zobaczyć coś znacznie ważniejszego:

co potrafimy.

Bo być może jednym z błędów, które popełniamy podczas tworzenia CV, jest próba udowodnienia, że niczego nam nie brakuje.

A przecież każdemu czegoś brakuje.

Nie każdy spełnia sto procent wymagań.

Nie każdy ma idealnie prostą historię zawodową.

Nie każda kompetencja została zdobyta na etacie.

Może więc zamiast skupiać się wyłącznie na tym, czego jeszcze nie mamy, warto pokazać to, co już jest.

Kompetencje.

Doświadczenie.

Wiedzę.

Potencjał.

I pozwolić, żeby to one były początkiem rozmowy.

A jeśli jesteś po drugiej stronie - rekrutujesz i czytasz CV -pamiętaj, że za dokumentem, przerwą w zatrudnieniu czy informacją o orzeczeniu jest przede wszystkim człowiek, który zdecydował się odpowiedzieć na Twoją ofertę.

I być może jednym z najważniejszych elementów dostępnej rekrutacji jest stworzenie takiej przestrzeni, w której kandydat nie musi zastanawiać się:

„Czy moja niepełnosprawność mnie przekreśli?”

Tylko może pomyśleć:

„Mogę pokazać, co potrafię. A jeśli czegoś potrzebuję - mogę o tym powiedzieć.”

I właśnie do takiej rekrutacji chcemy dokładać swoją cegiełkę w Dostępnej Pracy.

To wszystko w dzisiejszym odcinku.

Jeżeli ten temat był dla Ciebie ważny albo pomógł Ci spojrzeć na coś z innej perspektywy, możesz przesłać ten odcinek dalej. Być może przyda się również komuś z Twojego otoczenia.

Więcej materiałów o niepełnosprawności, dostępności, pracy i rekrutacji znajdziesz na stronie DostępnaPraca.pl oraz w naszych mediach społecznościowych.

Obserwuj podcast, żeby nie przegapić kolejnych odcinków.

Do usłyszenia.

Wszystkie odcinki podcastu